Podążając znaną ścieżką
Wybierając cierpliwość zamiast impulsu, obserwowaliśmy, jak moja siostra i Mark pakują się i odjeżdżają z domku. Chwilę później Lisa uruchomiła silnik, a my podążaliśmy za nimi w ostrożnej odległości, zdeterminowani, by ich nie zgubić. Jazda doprowadziła nas w końcu do znajomego rodzinnego parku, miejsca wypełnionego wspomnieniami z dzieciństwa i dawno zapomnianymi rutynami. Postój wydawał się dziwnie celowy, budząc więcej podejrzeń niż komfortu. Nie mogłem przestać się zastanawiać, czy wracali do przeszłości z powodów sentymentalnych – czy też wykorzystywali znajome otoczenie, by ukryć coś znacznie ważniejszego.

Podążając znaną ścieżką
Powracamy do wspomnień z dzieciństwa
Z zaparkowanego nieopodal samochodu obserwowałem, jak idą przez park ramię w ramię, śmiejąc się cicho i wyglądając na całkowicie zrelaksowanych. Ich zrelaksowana postawa ostro kontrastowała z węzłem niepokoju zaciskającym się w mojej klatce piersiowej. Mój wzrok powędrował w stronę starych huśtawek, na których bawiliśmy się jako dzieci, a wspomnienia nieoczekiwanie powróciły. Dlaczego wybrali właśnie to miejsce? Wizyta nie wydawała się przypadkowa i poczułem przemożną potrzebę odkrycia prawdziwego powodu tego dziwnego objazdu i tego, co może on ujawnić o tajemnicach, które tak bardzo starali się ukryć.

Powróć do wspomnień z dzieciństwa